8 - 16 maja 1941
Ósmego maja na lotnisko i do bazy RAF w Pembrey przybył ze wsparciem 307 Dywizjon Myśliwski Nocny „Lwowskich Puchaczy”.
W południowej Walii pozostali osim dni. Niewiele jest we wspomnieniach naszych lotników o tamtym czasie.
W maju '41 307 latał na samolotach typu Boulton Defiant, ich zadaniem były nocne służby wywiadowcze, Na szczęście w tamtym okresie nocne naloty Luftwaffe na jakiś czas ustały. Nebo nad Carmarthenshire i Kanałem Bristolskim przez krótką chwilę było spokojniejsze.
W tamtym czasie dowódcą dywizjonu był mjr
Kilka lat później w czerwcu '43 roku, podczas stacjonowania Dywizjonu 307 w Kornwalii, w katastrofie lotniczej zginęli kpt. pil. Roman Grzanka i Wacław Oyrzanowski -szef mechaników. Ich samolot Havilland Mosquito II nr DD644 EW-Y, wystartował na próbny oblot techniczny. Wskutek awarii i pożaru silnika, podczas próby lądowania przymusowego, samolot rozbił się pod Penarth w okolicach Trzech Klifów na półwyspie Gawer. Pilot zginął na miejscu, a mechanik zmarł nazajutrz w szpitalu. Pochowano ich w kwaterze lotników na cmentarzu w Pembrey.
Miałam ten zaszczyt, że poznałam osoby, które do końca swoich dni podtrzymywały pamięć o Wacławie Oyrzanowskim. Dane mi również było przeprowadzić jeden z pierwszych wywiadów w mojej karierze dziennikarskiej na emigracji, z córką starszego sierżanta, Elżbietą Oyrzanowską. Przypomnienie wywiadu z nią już wkrótce.
Źródła:
* zdjęcie pilotów Dywizjonu 307 oraz opis https://www.polishairforce.pl
** Wikipedia
Bernard Buchwald
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz